Magdalena Wdowicz-Wierzbowska

Magdalena Wdowicz-Wierzbowska, REPORTERKI

Portrety polskich reporterek. Wystawa czynna do końca festiwalu. (Dolne Młyny)

Pomysł narodził się po jednym ze spotkań dotyczących „Antologii polskiego reportażu XX w.” Mariusza Szczygła. Zobaczyłam na nim Barbarę Seidler i zapragnęłam ją sfotografować. Napisałam o tym Mariuszowi, a on, znając moją słabość do starszych pań, przysłał mi całą listę nestorek polskiego reportażu. I tak, wymieniając maile w środku nocy, doszliśmy wspólnie do wniosku, że zajmę się tym tematem. Wiedzieliśmy też obydwoje, że to nie będzie sama fotografia – obrazom musi towarzyszyć słowo, szczególnie w przypadku takich kobiet. Podjęłam też wtedy karkołomną decyzję, że spróbuję sama przeprowadzić rozmowy z bohaterkami.
Te spotkania były dla mnie niesamowitą przygodą. Część z nich ma swój ciąg dalszy, niektóre przerodziły się w bliższą znajomość. Wiele się nauczyłam, wiele dowiedziałam. O reportażu, ale też o życiu po prostu. Za wszystko, co mnie spotkało, czuję ogromną wdzięczność. Ostatecznie projekt rozrósł się też o młodsze pokolenia – spotkałam się w sumie z osiemnastoma reporterkami. Odwiedzałam je w domach, bo uważam, że to najlepsze miejsce, aby spróbować zbliżyć się do drugiego człowieka.
Magdalena Wdowicz-Wierzbowska
Architekt i fotograf niezależny. Absolwentka Studium Fotografii ZPAF. Od 2012 roku członek ZPAF, prowadzi Pracownię Portretu w Studium Fotografii ZPAF. Stypendystka Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego (2013) oraz Miasta Stołecznego Warszawy (2015). Realizuje własne projekty fotograficzne – z potrzeby serca zajmuje się portretami i dokumentem, a dla czystej przyjemności robi zdjęcia streetowe i lepi z gliny. Brała udział w kilkunastu wystawach. Miłośniczka jogi i literatury faktu.

Magdalena Wdowicz-Wierzbowska

Magdalena Wdowicz-Wierzbowska, REPORTERKI

Portrety polskich reporterek. Wystawa czynna do końca festiwalu. (Dolne Młyny)

Pomysł narodził się po jednym ze spotkań dotyczących „Antologii polskiego reportażu XX w.” Mariusza Szczygła. Zobaczyłam na nim Barbarę Seidler i zapragnęłam ją sfotografować. Napisałam o tym Mariuszowi, a on, znając moją słabość do starszych pań, przysłał mi całą listę nestorek polskiego reportażu. I tak, wymieniając maile w środku nocy, doszliśmy wspólnie do wniosku, że zajmę się tym tematem. Wiedzieliśmy też obydwoje, że to nie będzie sama fotografia – obrazom musi towarzyszyć słowo, szczególnie w przypadku takich kobiet. Podjęłam też wtedy karkołomną decyzję, że spróbuję sama przeprowadzić rozmowy z bohaterkami.
Te spotkania były dla mnie niesamowitą przygodą. Część z nich ma swój ciąg dalszy, niektóre przerodziły się w bliższą znajomość. Wiele się nauczyłam, wiele dowiedziałam. O reportażu, ale też o życiu po prostu. Za wszystko, co mnie spotkało, czuję ogromną wdzięczność. Ostatecznie projekt rozrósł się też o młodsze pokolenia – spotkałam się w sumie z osiemnastoma reporterkami. Odwiedzałam je w domach, bo uważam, że to najlepsze miejsce, aby spróbować zbliżyć się do drugiego człowieka.
Magdalena Wdowicz-Wierzbowska
Architekt i fotograf niezależny. Absolwentka Studium Fotografii ZPAF. Od 2012 roku członek ZPAF, prowadzi Pracownię Portretu w Studium Fotografii ZPAF. Stypendystka Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego (2013) oraz Miasta Stołecznego Warszawy (2015). Realizuje własne projekty fotograficzne – z potrzeby serca zajmuje się portretami i dokumentem, a dla czystej przyjemności robi zdjęcia streetowe i lepi z gliny. Brała udział w kilkunastu wystawach. Miłośniczka jogi i literatury faktu.